wtorek, 22 marca 2011

87**//-


Kurde, coś w tym jest. Podobnie jak u Shakespeare'a, którego zamieściłam niedawno. Jak słońce świeci, jest ciepło i nie ma problemów ta idea wydaje się słuszna. Ludzie robią sobie krzywdę pieniędzmi, ale podobnież Ci co twierdzą że one szczęścia nie dają, nie wiedzą gdzie robić zakupy. 


Już nie wiem, 
Sangwinik czy Choleryk?


Jeden większą uwagę przywiąże do słońca, mniejszą do braku kasy.
Drugi wywalczy pieniądze i z czasem zachwyci się i słońcem.


Dzisiaj wolę słońce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz