Tylko jak wiele zależy od nas, czy będziemy się dobrze bawić.
Te wszystkie pierdoły jak każdego dnia są zbędne. Dla mnie każdy dzień jest jedyny w swoim rodzaju. Choć, temu wieczorowi nadajemy znaczenie szczególne, ale i tak, gdyby nie my, to mógłby to być dzień straszny. Nawet, mimo obecności wszystkich gości, mógłby się nie odbyć.
Czego dziś się dowiedziałam?
Protagonista cierpi, gdy się nie spełnia. Bo z zasady, powinien się spełniać i żadne wytłumaczenia tutaj w grę nie wchodzą. Niby nie do końca? Nie całkiem? Już drugi raz, wystarczy tego.
Cieszę się, że to potwierdziłam.
tak, że tego,
05:42, dobranoc