niedziela, 27 lutego 2011

Prz*********ć ferie?

To były najdziwniejsze i najbardziej pracowite ferie w moim życiu. Kto normalny pisałby się na cztery godziny niemieckiego dziennie przez pierwszy tydzień, na drugi zabierał ze sobą pięć podręczników i wkuwał nieregularne na wyciągu? Na pewno nie ja. Może jednak zgodnie z fejsowym sloganem, powinnam przyznać, że je p*******. Nie odpoczęłam, chociaż Polskie góry są spoko.









Na dodatek przywaliłam, ciekawe czy jeszcze będzie mi dane wpiąć się i zjechać. Oby tak, bo na krawędzi jest lepiej niż gdziekolwiek indziej. 








Mazowiecki dzień odrabiania pracy domowej uważam za rozpoczęty. 

środa, 16 lutego 2011

Tylko deszcz zmyje z szyb brudny śmiech

Pytasz wciąż co tam u mnie czy coś
Czy zmieniło się tu, chyba nie
Znowu dziś chciałem odmienić świat
Ale z tego i tak nie wyszło nic

Smutna twarz, czy to już jestem ja
Czy to ten kogo ty tylko znasz
Ja i tak przecież nie zmienię się
Choćbym nie wiem naprawdę jak chciał

Tylko pstryk i już nie ma mnie
Czasem bardzo tego chcę
Zostawić wszystkich was


Szukam czegoś przez cały czas
Co zatrzyma mnie

Wszystko drży i przeszkadza mi śmiech
Lepiej odejdź już stąd, zostaw mnie
Nic to nic, przecież wiesz, przejdzie mi
Tylko deszcz zmyje z szyb brudny śnieg

Tylko pstryk i już nie ma mnie
Czasem tylko tego chcę
I już nie starać się
Siedzę sam w tej wieży bez dna

Myslovitz - Wieża melancholii


Apogeum

Ludzie to tylko mijające pionki?


Chyba tak musimy się postrzegać.


Po odwróceniu się od Boga, Przyjaciół, 
   BRAKU SZCZĘŚLIWEJ MIŁOŚCI


cóż zostaje?






****** Martini i własne wnętrzności.

wtorek, 15 lutego 2011

Święto zakochanych

14.02 mówi się, że to jedynie amerykańskie święto, nie powinniśmy go obchodzić jak Halloween. Mam odrębne zdanie na ten temat. Skoro świętujemy dzień matki, ojca, dziecka, dlaczego by nie obchodzić dnia zakochanych? Im szczególnie należy się święty patron, dzień. W końcu związki to nie taka prosta sprawa, najłatwiej jest je zepsuć. 


A może nie obchodzi się już dnia matki/ojca? Jedyne co obchodzi młodych ludzi to ich partia? Nie zostali wychowani w odpowiednim duchu, to nie ich wina. Ale tu pojawia się ten ból i rozgoryczenie starszych pokoleń zdegustowanych tym świętem. Że niby to jest tylko po to, żeby nakręcać koniunkturę książki o miłości, bilety do kina czy inne podarki... A Boże Narodzenie, wszystkie komunie, nie nakręcają? No i oczywiście afirmacje tych którzy pozostają bez partii, celebrowanie rozgoryczenia. W pięknie dekoracji centr handlowych, kafejek, należy szukać powodów do szczęścia a nie do smutku.

środa, 9 lutego 2011

Bicie

W centrum sztuki współczesnej Zamek Ujazdowski, ma miejsce innowacyjna wystawa autorstwa Christiana Boltańskiego. Artysta od 2005 roku zaprasza gości, którzy na wystawie mogą nagrać bicie swojego serca. 


Generowane są trzy kopie, jedna z nich pozostaje w centrum sztuki współczesnej, druga trafia na wyspę Teshima (Morze Japońskie) gdzie znajduje się biblioteka muzyczna. Trzecia kopia zabierana jest przez "dawcę" sercowego rytmu.


Zastanawia mnie, co można czuć oddając fragment swojego bicia serca. Dalekie i pochopne wnioski prowadzą do przekonania, że dzięki temu nasze bicie serca będzie wieczne. To coś innego niż oddanie krwi, bo jest odczuwane innym zmysłem. To trochę tak jak z biciem serca drugiego człowieka, niby inne a jednak podobne, daje powód do przemyśleń.



Żebrak smutku


światłom jak kurantom złocistym 
przebiegł drogę człowiek po drobniutkim świście - 
chitynowy niemal. 


Dziewczyna stojąca na skraju melodię nakryła fartuchem 
jak liściem. 
Usta miała maleńkie 
i prędkie, 
a szyszka świeciła w jej ręku 
jak klejnot albo lusterko. 


Po śpiewie człowiek się wspinał, 
grzbiet wygarbiał jak owad, 
pewnie płakał - bo w słowach 
jak w bursztynie trzy łzy miał - 


Za firanką z barw motylich, 
za szybą z źrenic rybich 
lepili właśnie serce z gliny 
dla smutnych i nieżywych. 


Serce było z kształtu jak szyszka, 
a śpiewało - jak dziewczyna śpiewa, 
więc choć człowiek jak deszcz się przemykał, 
ujść nie zdołał - 
i wrócił, by żebrać.


Tadeusz Gajcy


poniedziałek, 7 lutego 2011

06.02.11

Wczoraj środowisko muzyczne dowiedziało się o śmierci Garry'ego Moore, gitarzysty i wokalisty. Był aktywny na scenie muzycznej od 1963 roku aż do śmierci. Wiadomo jedynie, że artysta zmarł we śnie, podczas swoich wakacji w Hiszpanii.

Used to be so easy to give my heart away.
But I found out the hard way,
there's a price you have to pay.


niedziela, 6 lutego 2011

Powiedz kim Ty jesteś

"Chwalą mnie, jestem znany
Jak powszechna telewizja
Myślę, że sposób mam
Patrzę w przyszłość wirtualnie.
Lubię tych, tamtych też
Zachowuję równowagę."



Myslovitz 
Nigdy nie znajdziesz przyjaciół jeśli nie będziesz taki jak wszyscy

środa, 2 lutego 2011

Good memories



Dobrze powspominać gimnazjalne lata, sukcesu, obkupionego robotą, ale jednak.
Fajnie było, dobrze że to zrobiliśmy.
Od tego wszystko się zaczęło

Kult Starbucksa już wtedy był obecny :)




Throw your cameras in the air
And wave them cause I just don't care
Throw your cameras in the air
And wave them cause I just don't care
FOB- Coffee's for closers


Niezłomne trio



Fajnie masz


*** (Co? Jej powiedzieć...)


1

Co? jej powiedzieć... ach! co się podoba;
Bez rozmawiania sposobu;
Coś -- z prawd ogólnych: na przykład, że doba,
To -- całego obrót globu!

2

Że świat... obiega mil mnóstwo ogromne
Na jedno pulsu zadrżenie --
Bieguny osi skrzypią wiekopomne:
Czas -- niepokoi przestrzenie -- --

3

Że rok... to -- całej wstrząśnienie przyrody,
Że pory-roku... nie tylko
Są zamarzaniem i tajeniem wody,
I -- że -- -- bicie serca?... -- chwilką!

4

To -- jej powiedzieć...
... i przejść do pogody,
Gdzie jest zimniej? gdzie gorącej?
I dodać -- jakie? są na ten rok Mody...
I nic nie powiedzieć więcej.

1868 C.K. Norwid

On the balaclava


Lepiej coś zrobić i żałować tego, czy nie zrobić i żałować że się nie zrobiło?

Wyrafinowanie czy uległość?
Zimna krew czy spontaniczność?

Bycie zranionym nie obliguje do ranienia innych.

"That's right, he wont let her out his sight
That's right, he wont let her out his sight
That's right, he wont let her out his sight

You'll be able to post any day of the most
For the sights of all time

You knew that it'd be trouble right before the very first kiss
Quiet and assuming but you heard that they were the naughtiest
She pleaded with you to take it off
But you resisted and fought
Sorry sweetheart, I'd much rather keep on the balaclava"

Arctic Monkeys - Balaclava