sobota, 25 czerwca 2011

Wielkie wody

"Gdzieś na dnie wielkiej szafy leży ostry nóż,
Stare dżinsy wystrzępione impregnuje kurz,
W kompasie igła zardzewiała, lecz kierunek znam,
Biorę wór na plecy i przed siebie gnam."


Życie jest jednak piękne, bo nieprzewidywalne. Wyruszam w podróż życia. Sądzę, że dzięki niej wiele się zmieni. A na co to już los pokaże. 


Na reportaż zapraszam w połowie lipca! :)

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Rower Życie


Zadziwiające jak wielki i nieogarnięty jest świat. Jaką potęgą jest internet i telefon. Tworzę pewną myśl, ktoś kilkaset lub nawet kilka tysięcy kilometrów ode mnie myśli to samo i też to publikuje. Na dodatek w innym języku. Już Platon głosił

"Myślenie duszy to rozmowa z samym sobą." 

Zaczynam myśleć, że w gruncie rzeczy w ogóle się od siebie nie różnimy, liczy się jedynie siłą z jaką pedałujemy na naszym rowerze życia. Ale jak dobrze, że możemy dzielić się tą wiedzą, łączyć siły. Pozostaje jednak pytanie, czy to łączenie daje pozytywne czy negatywne skutki? Ile jest w stanie wymyślić człowiek odizolowany kompletnie  od świata, a ile ten w grupie i czy na prawdę praca grupowa jest w stanie dać lepsze skutki niż ta samodzielna? Szczerze powiem, że presja otoczenia nie zawsze sprzyja zdrowemu rozwojowi. Coraz ciężej też o dobrego mentora, a przynajmniej o informacje o nim. Szkolnictwo nie gwarantuje już praktycznie żadnej wiedzy poza bezużyteczną liczbą liczb we wszystkich kontekstach z wydumanymi definicjami, więc gdzie szukać prawdy? 

Dobrym sposobem jest użycie chemii mózgowej... Nie, to nie jest nowy dział programu podstawowego (!!!) Podczas wysiłku fizycznego (tak jak i podczas zażywania środków odurzających) nasz organizm wytwarza hormony szczęścia które usprawniają mózg. Taką formą ekspresji jest chociażby taniec, bieg, seks lub chociażby przykładowa jazda na rowerze. Może dość kontrowersyjny pogląd zaprezentował w swojej powieści "Nagi lunch" XX wieczny pisaż i poeta amerykański (przez pewien czas uzależniony od narkotyków) William S. Burroughs

"Nie istnieje żadne uczucie osiągalne za pomocą narkotyków, którego nie można by doznać bez ich używania"

Niestety trzeba stwierdzić, że chociażby wywieszał to stwierdzenie przed każdą salą lekcyjną lub też wykładową to i tak nikogo nie zachęci do zapisania się na kurs tańca, wyjścia na rower czy też przebiegnięcia paru kilometrów. Musimy sobie uświadomić, że nasze zdrowie psychiczne jest warunkowane przez zdrowie fizycznie, które kształtujemy sami. A kształtowanie wspierają inspiracje i marzenia. Recepta? Być może znajdziesz ją w tym cytacie. Duński filozof, poeta romantyczny i teolog Søren Kierkegaard, zwany "Sokratesem Północy" powiedział:

"Gdybym miał powiedzieć, czego sobie życzę, wyznałbym, że nie pragnę zamożności ani władzy, ale owej pasji, która sprawia, że - wiecznie młody i żarliwy - wszystko uznałbym za możliwe. Przyjemności rozczarowują, natomiast możliwości - nigdy"

inspired by K.P

środa, 1 czerwca 2011

01.06.2011

Fizycznie już nie jestem, psychicznie chyba właśnie zostałam.
Dlaczego? Bo dzieci potrafią marzyć. 

Po powrocie do domu włączyłam tv i zauważyłam że zniknął dekoder. Byłam skazana na antenę i tvp info. Po setce złych i teoretycznie przygnębiających informacji skromnie ubrany prezenter złożył serdeczne życzenia wszystkim dzieciom z okazji ich święta. Dalej pojawił się reportaż z happeningu dla dzieci pod ratuszem w Warszawie. Jak to zwykle bywa zadawano dzieciakom pytania, które sama zadałam sobie. Moje rozmyślania poszły dalej - dlaczego tak łatwo rezygnujemy z naszych marzeń? To chyba najbardziej osobiste i piękne co możemy sami stworzyć. W dniu dziecka, życzę wam byście byli dziećmi z tej wolnej od ograniczeń strony.