środa, 30 marca 2011

szczotki fotki



Szczotki Pędzle przy ulicy Tamka 45b to miejsce które polecam. To miejsce o nieco eklektycznym wystroju przyciąga swoją niecodziennością. Mile zaskoczyło mnie Bionade, pochodny napój do tego który w dużych ilościach piliśmy na wymianie w Bensheim. Dzięki temu przypomniało mi się Zagłębie Rhury, gdzie w zeszłe wakacje miałam przyjemność kupić trochę tego przysmaku. Ożyły wspomnienia o ciepłych słonecznych nie kończących się dniach.

30 marca 2011 roku pogoda była bardzo leniwa. Lepiej żyje się w słoneczne dni. 



poniedziałek, 28 marca 2011

intimacy

Tak, jest wyśmienicie, jak zwykle. Ale już mnie to nie przejmuje, bo nie powinno. Takie jest życie, rano zacieszamy do słońca, a gdy zajdzie, wyjemy do księżyca. Niektórzy mówią, że podejmowanie wyborów to najtrudniejszy element życia. Nie zgodzę się, dotrwanie w swych postanowieniach jest prawdziwym wyzwaniem. Nie lubię siebie za to czasem, za dużo od siebie wymagam, a może za mało? Skąd mam wiedzieć?

W drodze na jedną z imprez utkwiło mi jedno stwierdzenie "stajemy się tymi, którymi gardziliśmy". Zastanawiam się, gdzie w tym wszystkim jest ego, gdzie dążenia. Tak chce mieć wszystko w porządku i to zawsze w najgorszym momencie się rozpada. Może za często pytam.
DLACZEGO?

czwartek, 24 marca 2011

pokaż swoją TFAŻ


Dziaj zawitałyśmy na Klonową 16, przyjazna atmosfera, dobra organizacja... No i młode talenty, fajnie że takie akcje mają miejsce. I wreszcie, 3 festiwalowe sztuki. 

Największe wrażenie zrobiła na mnie "Gwiazda", gdzie główną rolę odegrała Zofia Gustowska, reżyseria Maja Smoszna. Główna bohaterka przemieszczała się po scenie niczym bohater romantyczny tuż przed przemianą, stopniowo wyjawiała sekrety tego co robi przyciągając uwagę widowni. Do tego dobra aranżacja muzyczna i techniczna pozwoliła zatracić się w monologu, świetnie wydeklamowanym przez Zofię. 
Następne dni (25 i 26.III) zapowiadają się równie ciekawie, jeśli macie chwilę, wpadnijcie, na prawdę warto.

środa, 23 marca 2011

cornerstone




New toy - I like it.

Przy całej mojej sile, nie mogę, są takie dni że no nie da rady. Nie chcę ich. Wówczas wszystko niszczeje, idee zakorzenione w mentalności ktoś dynamicznie wyrywa z gruntu myśli. A najlepsze, że nie ma przyczyny, czasem jest za dobrze.

Szczerze wątpię w potrzebę istnienia takich dni.Nie ważne co zrobię takiego dnia i tak gdzieś te emocje zostają. Za dużo chcę, za mało mogę, ale podobnież chcieć to móc. 

"Będziemy piękni jak dawniej
będziemy działać sprawniej
Będziemy piękni jak dawniej
będziemy działać sprawniej 

[...]" - Czesław Mozil

wtorek, 22 marca 2011

to lajf



87**//-


Kurde, coś w tym jest. Podobnie jak u Shakespeare'a, którego zamieściłam niedawno. Jak słońce świeci, jest ciepło i nie ma problemów ta idea wydaje się słuszna. Ludzie robią sobie krzywdę pieniędzmi, ale podobnież Ci co twierdzą że one szczęścia nie dają, nie wiedzą gdzie robić zakupy. 


Już nie wiem, 
Sangwinik czy Choleryk?


Jeden większą uwagę przywiąże do słońca, mniejszą do braku kasy.
Drugi wywalczy pieniądze i z czasem zachwyci się i słońcem.


Dzisiaj wolę słońce...

poniedziałek, 21 marca 2011

Truancy Day

Nie świętowałam zastanawia mnie w ogóle słuszność. Jestem tu, muszę to wykorzystać, tam będę i tego nie zrobię, wiem jak jest tam. No ale przecież po co się przepracowywać.



Piękne słońce z rana,
a przykryły je chmury


i to szczęście,
popołudniem wróciło.




Nie jestem mistykiem.

niedziela, 20 marca 2011

Eudajmonia

Ze szczęściem czasami bywa tak jak z okularami, szuka się ich, a one siedzą na nosie. - Phil Bosmans

Myślę, że jestem głupi albo tylko szczęśliwy...- Kurt Cobain

Ten, kto biedny i szczęśliwy, jest bogaty, że bardziej nie trzeba.- William Shakespeare

Kto nie umie przysiąść na progu chwili, puszczając całą przeszłość w niepamięć, kto nie jest zdolny trwać w miejscu jak bogini zwycięstwa, nie doznając zawrotu głowy ani lęku, ten nigdy nie dowie się, czym jest szczęście- Frydedyk Nietzche

Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć. - Ernest Heamingway

Najpewniejszym sposobem, by czuć się szczęśliwym, to sprawić, by ktoś inny był szczęśliwy.- H. Jackson Brown, Jr.

Każdy ranek daje szansę na to, by wieczorem móc powiedzieć: to był szczęśliwy dzień.- Małgorzata Stolarska

xXxx

"To wszystko, co widzę
Choć widzę, nie mówię
Więc czego się wstydzę
I czego nie umiem
Każda chwila jest dobra
Każda chwila jest dobra
Więc
Czego się boisz
Czego się boję
Kiedy sięgnę po dłoń
Nie pojawi się płetwa
Ewolucja w sercu nie gra roli
Pozwól mi w swoim ciele siedzieć
W tą dziwną geometrię grać
Naucz mnie jak siać wiatr
I zbierać burze
Kosić róże
Jedną ręką
jak bez żalu, bez żalu, bez żalu"

Gaba Kulka- Aaa






Mistycyzm, to nie dla mnie.
Romantyzm, być może.
Humanizm? A i owszem.
Jak to połączyć, podzielić?
Gdzie jest moja,






Eudajmonia?





sobota, 19 marca 2011

XXI


"[XXI] 
[...]
- Proszę cię... oswój mnie - powiedział.
- Bardzo chętnie - odpowiedział Mały Książę - lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy.
- Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis. - Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. [...]"




inspired by K.G

środa, 16 marca 2011

Niejasności

"Ryżu z ulicy nie wyzbierasz, gdy raz rozsypany.
Cholerne gołębie wyjadły wszystko.
Został tylko kurz i kamień.
Dlaczego wszystko
jest tak proste,
jest tak proste,
jest tak proste
Póki nie przytrafi się
Tobie?"


Gaba Kulka- Niejasności

wtorek, 15 marca 2011

Consummatum est

Miało być zajebiście.
Nie obyło się bez przypału.
What a shame...

W sumie miało być sto testów, 
wyjdę obronną ręką, to powinno cieszyć.
A jednak...


Wniosek z dzisiejszego dnia, 
nie liczy się forma a treść ("o zgrozo" AGAIN). 

Piękny prezent od Kasi dzisiejszego dnia :*
Najlepsze życzenia wraz z uściskiem z samego rana

"żebyś zawsze była szczęśliwa"


Dziękuję za życzenia o północy, te należą do moich ulubionych

Dziękuję chłopcom z pierwszego mat-fizu za sto lat w Koperniczku (RIP Babeczki Włoskie od Klaudii). 
Może ja jestem niezdarna, a może to po prostu złośliwość rzeczy martwych... To trochę pewna metafora z zajścia z przed miesiąca dla mnie, ale zostawmy to epistemologom.
Przed zdmuchnięciem miałam jedno marzenie, brak mi do pełni szczęścia...
 Ale przecież jak bardzo chcę to musi się spełnić.

Ale chyba najpiękniejszym prezentem jest przyjaźń. Wobec jednej osoby jestem całkowicie pewna, że istnieje.
Co najśmieszniejsze, chyba nie mamy razem żadnej fotki, przynajmniej nie w moich zasobach, muszę to zmienić.

Powiem tak, trochę przypał, ale przynajmniej na oficjalną imprezę nie zostało zbyt wiele tzw. "bad luck". Liczyłam, że dzisiaj dokona się przemiana, bo przecież to taki niezwykły dzień, przestanę być dzieckiem. 

Chyba nigdy nim nie byłam.

"-Bo panie profesorze, nic się nie zmieniło...
-Harry, zmieniło się wszystko!"


MusicPlaylist

poniedziałek, 14 marca 2011

uprising






"Biedna starości, wszyscy cię żądamy,
A kiedy przydziesz, to zaś narzekamy."

Jan Kochanowski

"NASTĄPIŁO"

15.03


WYDARZENIA NA ŚWIECIE:
44 p.n.e.- Juliusz Cezar w dniu id marcowych został zamordowany przez senatorów pod przywództwem Marka Brutusa oraz Gajusza Kasjusza
1849- ukazało się pierwsze wydanie Trybuny Ludów dziennika politycznego wydawanego w języku francuskim przez Adama Mickiewicza
1892- John Houlding założył klub piłkarski Liverpool F.C.
1906- Została założona firma Rols-Royce
1962- Bell Canada  jako pierwsza firma telekomunikacyjna na świecie zaoferowała komercyjne połączenia faksowe
1972- W kinach pojawił się Ojciec Chrzestny
1985- Powstała pierwsza komercyjna strona internetowa
2002- Premiera KOPERNIKALIOWEGO filmu Porozmawiaj z nią (Talk to her) Pedro Almodovara


URODZENI
1777r Józef Longin Sowiński
1869r Stanisław Wojciechowski
1903r Józef Czechowicz
1930r Jerzy Dobrowolski
1932r Jerzy Hoffman
1952r Andrzej Grabowski
1972r Mark Allan Hoppus
1975r William James Adams Jr. (will.i.am)
1985r Antti Autti i Kellan Christopher Lutz
1993 Justyna Kurach





4 godziny

18 lat temu !


Od początku wolałam samochody od lalek 












Mój Brat Szofer














Mazury, moja miłość
od zawsze na zawsze.















Podróżowanie o obserwowanie
wciąż to kocham



Życiowa rola, macocha w Kopciuszku





Legoland, uwielbiam moją radość na tym zdjęciu





Ja mumia, jakieś 8 lat temu



















Ja teraz

niedziela, 13 marca 2011

1 DZIEŃ




Song Words by Artist / Band : Florence and The Machine
Lyrics Title : Dog Days Are Over
Available on Album : Lungs
Released : 1 December 2008
Music Genre : Indie
(Song Data Information from : Wikipedia)
happiness, hit her like a train on a track

Coming towards her, stuck still no turning back
She hid around corners and she hid under beds
She killed it with kisses and from it she fled
With every bubble she sank with a drink
and washed it away down the kitchen sink

The dog days are over

The dog days are done
The horses are coming so you better run

Run fast for your mother run fast for your father

Run for your children and your sisters and brothers
Leave all your love and your loving behind you
Can’t carry it with you if you want to survive

The dog days are over

the dog days are done
Can’t you hear the horses
Cuz here they come

And I never wanted anything from you

Except everything you had
and what was left after that too. oh.

Happiness it hurt like a bullet in the mind

Struck from a great height
by someone who should know better than that

The dog days are over

The dog days are gone
can you hear the horses
Cuz here they come

Run fast for your mother and fast for your father

Run for your children for your sisters and brothers
Leave all your love and your loving behind you
Can’t carry it with you if you want to survive

The dog days are over

The dog days are gone
Can you hear the horses because here they come

The dog days are over

The dog days are gone
Can you hear the horses because here they come

sobota, 12 marca 2011

2 DNI

MusicPlaylist


cenzura

Ze względu na otwartość mojego bloga wymuszono na mnie na przetłumaczenie łaciny podwórkowej na język poprawny politycznie. Jako, że muszę zachować dach nad głową, wprowadzam korekty do moich postów. Przepraszam za wynikające z tego nieścisłości w postach.

JK

3 DNI

W mojej głowie myśli nieposkładane, 
od paru dni nie mogę się skupić.

[Chocolate Cappucino, Caramel Frappucino, ciacho cynamonowe i czekoladowy krążek, 2 milki, beza machiatto, to węglowodanowy rachunek sumienia. 
Mam nadzieje, że to przez semestr z Niemca.]

Zastanawiałam się nad moją hierarchią wartości, co się zmieniło od czasu bycia dzieckiem. Co dziwne, moje priorytety są wciąż takie same. Co raz wyraźniej widzę swoją przyszłość. Myślę, że moim idolem, tak mniej więcej od roku jest Jack London. Na jego biografię "Żeglarz na Koniu" Irvinga Stone'a, trafiłam w trochę niezwyczajnych okolicznościach, czytałam tę książę na konkurs, który już drugi rok z rzędu przegrałam. Do trzech razy sztuka jak to się mówi...

Jego życie nie było usłane różami, poniekąd jak i moje. Ale i tak nie mogę się porównywać. Jego rodzina nigdy nie potrafiła się obchodzić z pieniędzmi, szczególnie matka Jack'a. Przez to od najmłodszych lat musiał pracować fizycznie, w wielkich zakładach produkcyjnych, kopalniach, hutach. Tak bardzo cenił intelektualną pracę. Za wszelką cenę chciał wypracować swój styl i dokonał tego, chociaż przez wiele lat nie wiodło mu się. Był wyśmiewany. Nie poddawał się, pomimo tego, że większość doby spędzał na fizycznej pracy, posiadał siłę wewnętrznej motywacji, dzięki której tworzył opowiadania, książki, które wysyłał do różnych gazet i wydawnictw, które konsekwentnie odrzucały jego prace. Musiał pracować fizycznie, inaczej jego rodzina nie miałaby za co żyć.

Czasem nie mógł wytrzymać w murach swego portowego miasteczka. Wtedy wymykał się z domu i żeglował, rozprawiał o życiu z marynarzami. O tajemniczych krainach, które wtedy nie mieściły się w jego głowie, ale z czasem stały mu się całkiem bliskie. Próbował też gorączki złota, wszystko to by móc spokojnie żyć i tworzyć.

Po przeczytaniu tej książki doszłam do wniosku, że mogę wszystko, sukces zależy tylko od tego jak bardzo tego chcę.

Dobra, ale jak to się ma do kultury rockowej. Co z Kasabianem, Sex Pistols, Happysad i innymi zespołami o dosyć destrukcyjnych poglądach? Dlaczego ich teksty i muzyka tak mi odpowiadają...
Niby Kasabian nawiązuje do beatników, a Jack London wydaje mi się mimo wszystko ma wiele z nimi wspólnego, też się włóczył po Ameryce, tylko że pociągiem lub żaglówką. To jednak pod względem dogmatów widać tu znaczące rozbieżności. Gdzie jest ta granica pomiędzy normalnością a skrajnością? Jak uznając tak wiele można utworzyć właściwy kręgosłup moralny?

Cóż, pora na kolejną czekoladę...



czwartek, 10 marca 2011

4 DNI















[11.03.11 00:22]Trochę historii i od razu człowiek się gubi, już po północy, czas na pościk.

czas na etymologię Kurachowej


Taka sobie jestem, o nazwisku dość przeciętnym.
Od najmłodszych lat szczerze wierzę w jedną frazę
nie słowa, a czyny.


Powiedzmy, że się sprawdza.


Gimnazjum upłynęło pod hasłem hedonizmu.
Liceum też miało w za-
myśle, ale już się nie poczuwam.


Jak coś robić to na 100%
Po co tylko tak trochę? 
To zawsze motywuje do działania.


Prześledziłam listę moich wymarzonych zawodów, trochę tego było, w sumie to wciąż jest otwarta
  1. ASTRONAUTA
  2. ARCHEOLOG
  3. PISARZ
  4. DZIENNIKARZ
  5. WETERYNARZ
  6. ARCHITEKT WNĘTRZ
  7. PREZYDENT
  8. PRAWNIK
  9. KSIĘGOWY
  10. EKONOMISTA
  11. FOTOGRAF
  12. HANDLOWIEC
Jak dziś pamiętam mamę śmiejącą się z pomysłu "prezydent", 
miałam z 10 lat
powiedziała, że 
tylko muszę się zestarzeć.


Dziś w pociągu motywem przewodnim był Green Day.
Pamiętam jak dziś, pierwsze przesłuchanie American Idiot pożyczonego od Karoliny. 
Boulevard of broken dreams, 
dziwne, że kiedyś tak łatwo było mi go wizualizować. 

Wciąż jednak jest kawałek, który darzę ogromnym szacunkiem, może ze względu na teledysk?


środa, 9 marca 2011

5 DNI

MusicPlaylist

Zamieszczam kolejne kawałki z listy 169 najlepszych. Muzyka ma to do siebie, że łączy pokolenia, łączy emocje, poprawia pamięć.

  1. Red Hot Chili Peppers -Get on top- Piosenka, która najlepiej wyraża moje emocje każdego dnia, niezależnie od sytuacji.
  2. Muse- Supermassive Black Hole- Pierwsza piosenka, która sprawiła, że zaczęłam słuchać Muse. Ze względu na użycie jej w ekranizacji Zmierzchu, przypomina mi okres III klasy gimnazjum.
  3. Red Hot Chili Peppers- Otherside- Ten kawałek (wraz z What I've done Linkin Parku) to przede wszystkim wakacje w 2009 roku w Mierkach. Okres zadumy nad życiem i popełnionymi błędami...
    Mierki-patentowy obóz i wieczorne żeglowanie przy wietrze 0,01 w skali Beauforta po prowiant. I te wprawki w życie...
  4. AC/DC- Back in black- mój własny soundtrack do gier komputerowych, które kiedyś jednak stanowiły jakiś element życia. Najsilniej kojarzy mi się ze zręcznościówką Tony Hawk Pro Skater. Circa 2008
  5. Kaiser Chiefs- Oh my god- jeden z pierwszych kawałków indie, które kiedykolwiek przesłuchałam. Circa 2007
  6. Fences- Paramore- Moja ulubiona piosenka z II gimnazjum. Paramore przykuło moją uwagę za sprawą piosenki That's What You Get. W trakcie przesłuchiwania płyty, nie dało się nie zatrzymać na "Fences".
  7. The All American Rejects i Gives You Hell- Powiem jedno, jest przejrzystą apostrofą. I taką też miałam w zwyczaju przedstawiać w III klasie gimnazjum.
  8. My Best Friend's Girl- The Cars- Piosenka dzieciństwa. Kasety i płyty z The Cars w naszym domu były od lat, sama je odkopałam, włożyłam do starego odtwarzacza UNITRA i rozkoszowałam się tym moim rockiem. Swoją drogą, to dopiero były głośniki... 
  9. Aaa- Gaba Kulka- Artystka, którą przedstawił mi pewien chłopak, którego nie sposób zapomnieć. Piosenka więcej powie niż ja bym tylko mogła, dwie płyty tej artystki to tak zwany must have w kulturalnym rokładzie muzycznym.
  10. Does Your Mother Know- Abba- Ten chłopak też i ten zespół mi odświeżył. Pamiętam dyskoteki za mojej prezydentury w gimnazjum. Dobrze się wtedy tańczyło.


wtorek, 8 marca 2011

6 DNI

Zostało 6 dni
Wielkie odliczanie rozpoczęte. Będę wrzucać to z czym się identyfikuję. No i oczywiście foto, bo te są najważniejsze. To mój tydzień, żadne komunistyczne święta nie wchodzą w grę. Będzie muzyka, będą cytaty. Wszystko co najlepsze.

Jadąc w góry utworzyłam playliste 169 najlepszych kawałków ever. Dzisiaj 10 z tej listy
MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com

poniedziałek, 7 marca 2011

OH F***! IT IS ONLY A WEEK



Już północ, wiem, że zegarek bloggera pokaże inaczej, trochę mnie to w*******. 


Ale wiem jedno, został tylko tydzień dzieciństwa. 
Za tydzień pojawi się ta oficjalna odpowiedzialność, 
będzie już tylko płacz i zgrzytanie zębów?


 Może ekstaza? Można by też obstawać opcją, że to będzie zwykły dzień, 
chociaż nie, 
na szczęście w tej szkole tak się nie da. Żałuję, że więcej nie mogę napisać, ale już się nie martwię, bo zbieram siły, na ostateczne
"wielkie p************".

czwartek, 3 marca 2011

Tłusta kolejka

Ten czwartek nie należał do zwykłych, pierwszy pączek w szkole <3. Potem te najlepsze na świecie z Cukierni Pawłowicz i parę innych, łącznie 6. Dawniej spożywano słoninę, boczek, mięso i popijano wódką. W sumie czemu nie, ale ja jednak popieram pączkowo- faworkową koalicję. Tłusta kolejka ogromna, ani szans by się do przodu wcisnąć, ale było warto wystać swoje, bo smak- pierwsza klasa. Dziwne, że nikt nie skusił się na miejsce w kolejce za 60 PLN i dumpingowe ceny konkurencji - 20 PLN za sztukę. 

Parę rozwojowych konwersacji. Tłum naciskający na handel pod kasą, nie pozwalający nawet staruszce kupić sobie pączka^^. Odsyłam do cytatu ze Staszica w jednym z moich postów...
Jak głosi jeden z przesądów, tłustoczwartkowe obżarstwo ma przynieść szczęście i dobrobyt. Niech wbija, ja po nie dziś nie pójdę.


wtorek, 1 marca 2011

2 tygodnie

"[20.03.2010]

  • żebyś zawsze była taka piękna jak jesteś dzisiaj
  • żebyś zawsze nas lubiła
  • żeby wiatr nie wiał w oczy
  • niewolnika, który wykona wszystko czego tylko zapragniesz
  • doteczków na twarzy
  • zdrowia psychicznego
  • prawdziwych przyjaciół


Twórcy listy
AFTD"