Nie sądzę by to był przypadek. Akt twórczy stanowił zawsze największy fun. Wpiepszanie farb? Ślina jest lepsza od wody, pędzel szybciej staje się czysty.
Tnę kartkę każdą swą myślą. Też czytam Staffa. Emocjonalnie najbliżej mi do Cypriana. Ale to wciąż nie ten stan, choć jak Leśmian napisał, liczy się sama droga. Tylko czy masowy grób jak te w XVIII wiecznym Paryżu to miejsce dla mnie. Kto zadecydował gdzie mam umrzeć? Przecież nie żyję po to by mieć ładny grób. Co ja bredzę?
CAMERA OBSCURA
Kocham szczerze ten typ magii ogólnodostępny. Wyniosę ją na szczyt. Jak Anioł freski. Tylko że dla mnie Boga nie ma. A może i dla niego nie było?
Umysł boli, trą się komórki. Na każde zawołanie są i znikają pierwiastki uczuć.
NOC KSIĘŻYCOWA
Błądzimy pośród bezkresów,
Wśród niepojętych pustkowi,
O, siostry-gwiazdy, nie dalsze,
Niż człowiek jest człowiekowi.
Choć się tak bardzo różnimy,
Na wiecznej snu bezgranicy
Pomiędzy nami i wami
Nie ma, o, boskie, różnicy.
Po czarnej nocy nieznanej
On was rozproszył i nas też...
Wysoko czuwa w milczeniu
Księżyc spokojny jak pasterz.
(L.Staff Martwa Pogoda)
"Dniem zacieszamy do słońca,
nocą wyjemy do księżyca" -J.K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz