Przyjaźń, dziwna sprawa, pojawia się niespodziewanie, zostaje na zawsze. Wypracowany związek między ludźmi o podobnym spojrzeniu na świat. Ale co kształtuje to spojrzenie na świat?
Wsiadając dziś do samochodu jednym uchem słuchałam Florence, drugie bez słuchawki wychwyciło fragment audycji w samochodowym radiu. Odnosił się do twórczości jakiegoś muzyka, mówił że w życiu najważniejsze są marzenia, to one kształtują los człowieka. Pomyślałam, że to na prawdę jest zgodne z moją naturą. Bez marzeń nie jesteśmy sobą, to czego chcemy napędza życie.
Dalej Łomianki i spotkanie z naszymi przyjaciółmi. Bez nich życie byłoby gorsze. Spacer po Kampinosie, to co kocham, dobre powietrze. W ogóle, spacer pozwala ukoić zmysły. Inspiruje, wrócę do techniki akwareli dla Kampinosu ale o tym później...
Celebrowanie nowego roku z Dorato, "go diamond". Zgadzam się, musimy to osiągnąć. Towarzystwo dobrej sztuki w wykonaniu m. in. Józka i Murzyna, dobre białe Sauvignion prosto z Francji i finalnie Foradori. Lekka irytacja rodziców, nie wiem może z powodu tak silnej głowy, albo z zazdrości, bywa. Nie każdy jest w stanie docenić unikalność takiego połączenia.
I rozkminy again. Z Alicją wnioskujemy, marzenia muszą też być wysoko postawione. Co z tego, że marzeniem jest dotrwanie do końca tygodnia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz